Blogowanie z FLICKR.com

Witrynę fotograficzną Flickr.com znają miliony użytkowników i nie trzeba zapewne jej przedstawiać. Już kwilący osesek, jeśli powie mu się bardzo wyraźnie: “fotografia” ( wyraźnie, powtarzam, bowiem nie można uczyć dziecka seplenienia) odpowie – może nieco nieporadnie , puszczając bańki ze ślinki – “ffffllllllllliiiiiiiii…”. I już wiemy, że szkrab ukochany ma na myśli słynny Flickr, gdyż w lot odgadujemy sercem przepełnionym miłością, co maleństwo chciało nam przekazać.

Otóż, proszę blogerów, nam wszystkim przyda się ta witryna, gdyż jej założyciele pokazują nam nad każdym naszym i cudzym zdjęciem sporych rozmiarów pasek menu, który pozwala nam pomanipulować pracami, dodać napisy, uporządkować je, umieszczając w seriach fotograficznych i w grupach Flickr (o ile do takowych należymy, a warto), a nawet pozwalając nasze obrazki – w przypływie złości – usunąc na wieki. Ale nas – autorów stron i blogów – najbardziej ekscytuje przycisk z kuszącym napisem “Blog This”.

Jeśli zdjęcie nam się szczególnie spodoba i chcemy go umieścić na którymś z naszych licznych przecież blogów, klikamy i ukazuje nam się lista z tytułami naszych stron. Zdecydowanym ruchem naciskamy wybrany tytuł i ładuje nam się strona ze zdjęciem, z miejscem na post i jego tytuł. Podoba mi się, że w przeciwieństwie np. do (świetnego zresztą) Photobucket.com oferowana jest nam możliwość posyłania prawie pełnego postu, który można uprzednio w ustawieniach formatować i wybrać jego układ (layout).

Nie ma jednak co się oszukiwać – nie wymigamy się od wejścia do panelu administracyjnego blogu i edytowania posta, aby dodać np. słowa kluczowe i linki. Niemniej uważam owe funkcje kontaktowania się z moimi stronami z innych witryn (cross connections – połączenia krzyżowe) za fundamentalną zdobycz Web 2.0 i notorycznie z tej funkcjonalności korzystam.

Digg!

Poza protokołem – Dziękujemy – Thank you Dave Brubeck

60s, Dave Brubeck Quartet and “Take Five” – what a fantastic jazz. What a fantastic music. From the jazz foto-video blog “Piotr Wojcicki – My Jazz”, which is at its beginning. Best wishes.

Zupełnie spoza naszej tematyki. Autor czyli ja lubi jazz, tak ma, po prostu. Taki jazz, jaki prezentował przez dziesięciolecia Dave Brubeck. Ale nie tylko taki. Założyłem więc nowy blog pt. “Piotr Wójcicki – Mój Jazz“, a na nim będę pisał o utworach i artystach, których podziwiam, będę też zamieszczał zdjęcia, klipy wideo i pliki audio (legalne, kupione). Pierwszy wideo-klip pozwala nam zobaczyć i posłuchać właśnie Dave Brubeck Quartet z nagraniem “Take Five” z roku 1961. Dobry, stary jazz.Blog jest w stadium narodzin i dwa pozostałę posty, wymagają uzupełnienia o ścieżkę dźwiękową. Kupuję więc Komedę i Oscara Petersona (o którym będzie niemało), zrobię upload i podopinam pliki do wpisów. I do przodu. Życzcie mi powodzenia i wspomóżcie poradami. Będę wdzięczny.
read more | digg story

Szablony wielokolumnowe

3 Columns | Blogger Templates – Part 3

Pod powyższym linkiem kryje się różnokolorowy zbiór szablonów na blogi, prowadzone przez posiadaczy stron na Blogger.com. O wiele częściej spotykamy różne akcesoria (w tym szablony) na instalację WordPress. To zrozumiałe wobec jakości i popularności tego systemu blogowego.
Z tym większą przyjemnością donoszę, że autorzy blogów z witryny Blogger nie muszą się czuć pokrzywdzeni czy pomijani.
Link prowadzi do szablonów trzykolumnowych, ale na tej samej witrynie są szablony dwu i czterokolumnowe. Wybór jest duży i nader atrakcyjny.
Ściągamy pliki w formacie XML, zapisujemy na komputerze, a następnie w zakładce “Edycja html”, w naszym blogowym panelu administracyjnym dokonujemy uploadu i cieszymy się nowym wystrojem naszej strony.
Jedynym minusem całej operacji okazuje się potrzeba zagospodarowania naszej strony od nowa, albowiem zmiana szablonu likwiduje nam dotychczasowe, dokonane przez nas uatrakcyjnienie bloga. Tak więc czeka nas sporo pracy, aby dodać jeszcze raz widgety i badgety, które widniały dumnie na szpalcie strony.

No, ale cóż – za wygląd trzeba zapłacić – w tym przypadku pracą, a nie pieniędzmi.

Ulubione, bookmarking czyli linki na szewski poniedziałek


Fruwamy po sieci i często chcielibyśmy różne napotykane, a miłe nam strony utrwalić przez posłanie ich na strony społecznościowe, na których jesteśmy zarejestrowani. Służą temu zbożnemu celowi różne mniej lub bardziej wygodne narzędzia. Na szewski poniedziałek przygotowałem kilka linków do postów, opisujących funkcjonalność owych rozwiązań:
1.
Wtyczka Shareaholic
2.
Rozszerzenie Social Media do Firefox 2+
3.
Jeszcze o Ulubionych – wtyczka CoReap
4.
Jeśli się gubisz – ProfileFly
Owocnego testowania narzędzi życzę w ten uroczy poniedziałek.

Digg!

Piszę z Zaudry Raven


Piszę z bardzo zręcznego w użyciu edytora Zoundry Raven.

Wpis ilustrują zrzuty programu z otwartym edytorem tekstu oraz obraz strony autora tego narzędzia. Bardzo sprawnie konfiguruje się konta, na których trzymamy blogi, program ściąga wszelkie dane, a także możemy, ale nie musimy dodać do opcji nasz domyślny szablon bloga ze wszystkimi elementami.

Rzecz to oczywista, że wpis taki – jak w każdym porządnym edytorze – może zawierać ilustrację i linki. Obrazki są ładowane na serwer razem z wpisem automatycznie, nie musimy się więc martwić, że po posłaniu na stronę tekstu, zamiast jego ilustracji ukaże się pusta ramka. Ważne dla blogerów, którym zależy na funkcjonowaniu w obrocie z witrynami społecznościowymi wydaje sie umieszczenie w opcjach programu sporej listy takich stron z możliwością zanaczenia, aby nowy post był do nich dodawany (nie tylko zresztą post, ale i tagi, co jest istotne dla wyszukiwarek).

Teraz sprawdzę jak ta, ubarwiona zrzutami notka ulokuje się na Mental Express i ewentualnie w podsumowaniu testowania edytorów blogów będę polecał Zoundry Reven.

Powered by Zoundry Raven


Technorati : , , , , , , , ,

Del.icio.us : , , , , , , , ,

Zooomr : , , , , , , , ,

Flickr : , , , , , , , ,

Testuję edytory blogów

Robię to – na przykład pisząc ten post w Windows Live Writer. windows_live_writer Wybrałem jeszcze kilka innych edytorów, z których można wysyłać wpisy na swoje strony. O efekcie moich prób poinformuję Czytelników.

Chciałbym, aby któryś z programó sprawdził się na tyle, że można by go polecić z czystym sumieniem. Po prostu, wygodniej jest pisac i tworzyć blog bez wchodzenia w tym celu na strony internetowe. Proces jest jakby swobodniejszy, sprzyja twórczej fantazji. Przynajmniej moim zdaniem.

Ale polecenie takiego oprogramowania musi być poparte zapewnieniem, że wygląd wpisów, a przez to i całego bloga nie straci na tym zabiegu. Jeśli miałby stracić, to raczej trzymajmy się sposobó tradycyjnych. Zobaczymy.

Tuzin okazji do reklam na blogu – 12 CPM Alternatives to Adsense


An interesting read for bloggers and monetizers and those into the advertising biz… .

Męczę się z różnymi witrynami, przekonującymi mnie, że to właśnie one dostarczą mi niezawodną metodę i narzędzia do zaimplementowania zgrabnych reklam na moich blogach, które – rzecz jasna – przyniosą mi fortunę.

Do takich zapewnień należy podchodzić z dużą rezerwą. Blog musi mieć odpowiednią oglądalność, ale też treść, odbieraną prze pożądanych użytkowników czyli tzw. “target”. Mam jeden blog KADUK PressSheets, pisany po angielsku, bardzo nieregularnie i mający niewielką ilość Czytelników, ale ponieważ jest tworzony w lengłydżu, to sami reklamodawcy się zgłaszają, a to jakiś sprzedawca obuwia sportowego, a to dystrybutor okularów słonecznych itp, itd. Nie są to nazbyt atrakcyjne propozycje, ale są – jest się już nad czym zastanowić.

I to wszystko z powodu tylko jednego, jedynego czynnika – używania języka angielskiego.Niemniej przyjrzyjmy się dwunastu witrynom, zebranym w listę przez ProBlogger’a i podumajmy nad ich przydatnością. Co nam szkodzi?

read more | digg story

Przeczytaj później


Jak ja lubię takie proste i skuteczne narzędzia jak “Read Later”, oferowane przez witrynę Instapaper. Przeglądając setki stron internetowych, łapię się na tym, że chętnie poczytałbym, co na danej stronie jest napisane, ale nie teraz, gdy jestem skupiony na wykonywaniu jakiegoś innego zadania. Gdybym zapisał witrynę w “Ulubionych”, rychło zapomniałbym, po co to zrobiłem i jaki miałem wobec niej zamiar. Natomiast korzystając z zainstalowanego na pasku mojej przeglądarki przycisku “Read Later” zapisuję kandydatkę do lektury, jako aktywny link. Instapaper pomaga mi jeszcze w automatycznym segregowaniu linków na już przeczytane i te, do którym powinienem wrócić, bowiem ich nie przeczytałem. I to wszystko. Proste i pożyteczne.

Digg!

Zmiana szaty

Proszę Drogich Czytelników – będę zmieniał szablon. Ilość elementów w wąskiej szpalcie przekroczyła granicę mojej percepcji, a co dopiero powiedzieć o użytkownikach. Dlatego zorientowałem się, że potrzebuję strony trzykolumnowej, a więc z dwoma wąskimi szpaltami. Wtedy trochę się rozluźni. Niektóre elementy wyrzucę i mam nadzieję, że wtedy da się wzrokowo opanować ten blog. Oby.
Mogą więc być pewne kłopoty z dostaniem się na tę stronę, ale sądzę, że niewielkie, jeśli w ogóle.

Digg!

Wygląd Twojej strony – Blogger Template – 3 column

blogcrowds

Template Styles: 3 column, 2 column, light, dark, blue, pink, green, red, orange, yellow, brown, gray, minimalistic, artistic, monochromatic, web2.0, niche,
Blogger Template – 3 column

Bardzo polecam tę stronę (BlogCrowds.com) z szablonami do blogów na Blogger.com. Można sobie sprawić nareszcie trójkolumnowe ubranko na stronę i wygodnie bez nadmiernego tłoku rozmieścić na dwóch wąskich bocznych szpaltach, wybrane przez nas elementy. W tym celu kopiujemy kod nowego szablonu i przechodzimy do panelu zarządzania naszego bloga. Przechodzimy do zakładki “Układ”>”Edytuj kod HTML”, czyścimy okienko z dotychczasowym kodem i wklejamy nasz nowy kod. Potwierdzamy operację, czytamy pojawiającą się informację o usunięciu dotychczasowych elementów, ponownie potwierdzamy i już nasza strona ma nowy wystrój.
Drugą stroną z nader ciekawymi szablonami trzykolumnowymi (ale oczywiście nie tylko) jest FinalSense. Mamy do wyboru 17 wzorów, po wybraniu jednego z nich klikamy na przycisk “More details) i oprócz poszerzonej informacji na temat szablonu zobaczymy w ramce jego kod. Kopiujemy i następnie postępujemy jak wyżej opisałem. Życzę satysfakcji i wielu wrażeń estetycznych, a równocześnie zadowolenia z funkcjonalności nowego szablonu.